W sierpniu 2025 r. wybrałam się na krótki wyjazd do Pragi i Karlowych Warów
Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z odwiedzeniem Czech, tym bardziej że lot z Warszawy trwa tylko godzinę 🙂 Praga zachwyciła mnie monumentalnymi, zabytkowymi budynkami, które w niczym nie ustępują architekturze najsłynniejszych europejskich stolic (co nie ukrywam było dla mnie małym zaskoczeniem). Mimowolnie porównywałam ją z Warszawą przypominając sobie, jak niezwykły klimat ma miasto niezniszczone przez wojnę. Całą podróż, pomimo tego że krótką i bliską, uważam za udaną. Zapraszam do obejrzenia mojej relacji.

Oprócz architektury ujęły mnie detale – elewacje budynków zdobią różnego rodzaju symbole, rzeźby i płaskorzeźby. Na wielu kamienicach można znaleźć oryginalne wzory, przez co spacery były jeszcze ciekawsze. 🙂


























W słynnej, barokowej bibliotece w Klementinum znajduje się 6.5 miliona zabytkowych książek. Najstarsze egzemplarze – greckie papirusy – pochodzą z I w. po Chrystusie. Najdłuższym zwojem jest rotulus z XIV w., który ma ponad 10 m. długości, a najcięższa książka waży ponad 70 kg! Najdroższy jest natomiast „Kodeks Wyszehradzki”, którego wartość szacuje się na ok. 170 mln złotych.
Nazwa biblioteki pochodzi od kościoła św. Klemensa, dawnej siedziby dominikanów. W 1566 r. budynki klasztorne i kościół zostały przekazane jezuitom, którzy przez lata rozbudowali kompleks. Po ich kasacie budynek został zamieniony w Bibliotekę Narodową, która moim zdaniem na żywo robi ogromne wrażenie!



Widok budynków tuż nad rzeką dopełniał wyjątkowy klimat Pragi 🙂
















































Karlowe Wary
Karlowe Wary to urokliwa miejscowość uzdrowiskowa, choć na pierwszy rzut oka widać, że młodzi ludzie raczej z niej uciekają (ze względu na brak perspektyw i pracy). Budynki są stare i czasem zaniedbane, ale sama starówka jest pełna uroku. Ogólnie całe miasteczko ma fajny klimat 🙂






Podobnie jak w Pradze, oprócz samej architektury uwagę przyciągały malowidła.

















