Fotografia to moja pasja, którą odkryłam na studiach. Choć nie ma związku z moją pracą zawodową, często mi towarzyszy w codziennym życiu, podróżach, sporcie, gdy jestem z rodziną i przyjaciółmi. Z aparatem w dłoni chwytam chwile, które mijają niepostrzeżenie. 😊
Od kilku lat żyję w rytmie podróży, które zamykam w kadrach. Podróżuję tam, gdzie nie ma tłumów, do miejsc, które kryją niezliczone historie. Bywa, że odwiedzam kraje uważane za niebezpieczne, ale z odpowiednią ostrożnością i otwartością wiele zakątków świata może być bezpiecznych i fascynujących. Takie miejsca są źródłem najlepszych wspomnień. Z każdej podróży zabieram coś dla siebie – niespodziewane przygody, spotkania z niesamowitymi ludźmi, przepiękne krajobrazy i wspomnienia, o których nie mówi się w przewodnikach.
Mój aparat to Canon 90D. Mam do niego dwa obiektywy: Tamron 17-50mm f/2.8 i Tamron 70-200mm f/2.8.
W obiektywie dostrzegam to, co umyka gołym okiem – zwykły listek na drzewie, który staje się unikalnym dziełem natury, pofalowany i pomarszczony, jakby opowiadał swoją historię. Każdy zakamarek świata, moment, każda twarz mają coś, co czyni je wyjątkowymi. Dobrze uchwycony kadr opowiada więcej niż tysiąc słów.